Jako dinozaur chcę też coś dodać od siebie. Po trailerach i ostatniej kinówce miałem obawy co do zmiany kreski, wprowadzenia bardziej gameingowego podejścia do obrazu jakie zaproponował Toyotaru. Jak sobie domieszałem do tego DBS gdzie tempo akcji było łagodnie pisząc szybkie, a fabuła żadna no to myślałem o kolejnym gniocie, finalnie upadku DB...
Jestem wychowany na twórczości, kresce Toriyamy, który sprytnie przemycił w swoich dziełach wartości ważne dla każdego człowieka. Pewnie dlatego, że jestem już prawie stary ciężko mi przepiąć się na coś "nowszego".
Tymczasem miałem mega przyjemność zderzyć się z nowością, która zachowuje sentymentalne, a wręcz kanoniczne cechy DB. Oglądałem obie wersje i lektor trochę sztuczny ale bardzo mocno dodaje klimatu z lat 90. Fabuła wydaje się mieć ręce i nogi. Czekam chyba podobnie zapalony na następne odcinki jak za gówniarza!
Edit:
Myślę, że trochę też chodzi o zainteresowanie dzisiejszej młodzieży nową serią czy samym DB. Balans jest świetnie zachowany. Stary i młody powinni się tak samo dobrze bawić przy oglądaniu 😊